czwartek, 15 kwietnia
Shadow

Jak grać na giełdzie i się nie pogubić?

Początkującym traderom zaleca się korzystanie z giełdy demo, co jest całkowicie zrozumiałe. Jednakże pomimo sporej przydatności takiego narzędzia nie mamy tutaj styczności z prawdziwym kapitałem, a co za tym idzie nie możemy rozwiązać problemów, na które można natknąć się podczas prawdziwego handlu. Mowa tutaj głównie o problemach natury psychologicznej, których nie rozwiąże nawet najlepszy kurs inwestowania na giełdzie.

Psychologia inwestowania

Wszyscy, bez wyjątku podążamy za tłumem. Według tego prostego mechanizmu prawdopodobieństwo uznania czegoś za słuszne jest zależne od liczby osób, które się z czymś zgadzają. A do tego nie ma żadnego znaczenia, czy to przekonanie jest prawdziwe, czy nie. Tym prostych schematem kierujemy się na co dzień praktycznie w każdej sferze życia. Można też nim wytłumaczyć wiele bezsensownych zachowań tłumu. Jest też nieobcy osobom zajmujących się grą na giełdzie.

Sygnały giełdowe darmowe albo płatne, różne fora lub grupy mogą mieć znaczny wpływ na rodzaj podejmowanych przez ciebie decyzji. Chcąc podążać zgodnie z naszą naturą, będziemy oczekiwać, że nasze poglądy będą słuszne w naszym środowisku i jest prostym przepisem na kłopoty. Statystyka mówi wyraźnie: 90 – 95% traderów detalicznych traci wszystkie zainwestowane środki.

Tak więc przy rozpoczęciu giełdowych inwestycji nasze decyzje powinny być podejmowane samodzielnie z pełnym poczuciem odpowiedzialności. Koniecznie zignorujmy błąd poznawczy, zakładający, że jedna kompetentna osoba podejmie gorszą decyzję niż kilku laików.

Tym razem się uda

Podejście do tematu overtradingu powinno zakładać jego złożoność i objąć tak zwany revenge-trading, który granie na giełdzie z biznesu zamieni w wyniszczający psychicznie hazard. Syndrom odegrania się po porażkach pcha nas w chęć jak najszybszego otwarcia pozycji, które mają pokryć wcześniejsze straty. Spróbujmy odszukać rozwiązania takiego zachowania przyglądając się jego przyczynom.

Nierealne marzenia

To co łączy osoby uprawiające overtrading jest między innymi: brak dopasowanego budżetu, nierealistyczne podejście do tematu ewentualnych zysków i nadzieja lub nawet nawet bardziej wiara w szybki zarobek na giełdzie. Większość początkujących pomija najważniejsze cechy dobrych brokerów giełdowych, a więc sporą dźwignię i jak najmniejsze spready. Skąd się to bierze? Głównie z nadziei na pomożenie małego kapitału przy pomocy scalpingu w połączeniu z nieproporcjonalną względem konta wielkością pozycji. Środowisko określa to jako tzw. „account flip” i paradoksalnie jest on użyteczny jedynie w rekach doświadczonego gracza. Ryzykowny scalping może w krótkim czasie wygenerować ogromny zysk albo… potężną stratę. W przeważającej części przypadków pierwsza błędna decyzja może spowodować obsunięcie kapitału, który trader będzie chciał jak najszybciej odrobić. W tym przypadku gra giełdowa zamieni się w hazardową i staje się szybką drogą do wyczyszczenia konta w jednej sesji. Najprostszą rzeczą jaką można tutaj zrobić, to ograniczyć ilość decyzji inwestycyjnych i postawić na ich jakość.

Nie zawsze liczy się wynik

Może to wydać się dziwne, ale giełda w sprzyjających warunkach może wygenerować zysk, nawet przy niewłaściwym handlu. Ludzie nie uznający tej zasady są całkowicie głusi na wszelkie tłumaczenia, aż w końcu przychodzi moment, w który rynek upomina się o swoje i zabiera środki które „dał” w prezencie, nierzadko ze sporą nawiązką.

Pomyśl czy twoim argumentem za otwarcie pozycji jest: „ta osoba uważa, że będzie to dobra inwestycja”, „wszyscy to kupują” albo „wydaje mi się, że …”. Jeśli tak, to po prostu uprawiasz hazard, ponieważ fundamentem każdej rynkowej decyzji powinna być solidna, zbudowana na historii ceny hipoteza.

Aby przyswoić podstawowe zagadnienia z analizy technicznej nie wystarczy przyswoić podstawowe zagadnienia z analizy technicznej. Łączenie trzech punktów na wykresie celem wyznaczenia linii trendu jest dziecinnie proste, a tymczasem rynek jest dużo bardziej złożony.

Jestem mądrzejszy niż ci się wydaje

Najpopularniejsza opinia na temat rynków finansowych jest co najmniej nieracjonalna. Mówi ona, że na „giełdzie nie można zarobić, bo przecież byłbym bogaty”. Niestety bezproblemowe inwestycja na giełdzie można włożyć między bajki.

Efekt Dunniga-Krugera mówi, że ludzie niekompetentni w danej dziedzinie przeceniają swoje umiejętności, zaś eksperci mają tendencję do niedoceniania się. Wspomniany błąd wynika właśnie z tego efektu. Wielu początkujących traderów wpłaca pieniądze na konto, nie zajmuje się edukacją, a następnie traci środki, ponieważ zakłada, że wie już wszystko, a na koniec uznaje giełdę za wielkie oszustwo.

Jeśli chcesz zostać profesjonalnym traderem, powinieneś wiedzieć, że w tej dziedzinie nie ma miejsca dla ludzi leniwych. Mogą oni co najwyżej stać się dawcami kapitału dla poważnych graczy.

Ciasny stop loss i powolna agonia konta

Jako początkujący trader może spotkać się z radą ustawiania zlecenia stop w najbliższym punkcie otwarcia pozycji, tak, aby zmaksymalizować ewentualne zwroty. Może i wygląda to dosyć rozsądnie, jednak praktyka pokazuje, że „ciasny” stop loss jest prawie jednoznaczny z brakiem zabezpieczenia. Pamiętaj o tym rozpoczynając przygodę z tradingiem. Banki i fundusze hedgingowe, czyli dostarczyciele płynności znają położenie oczekujących zleceń i chętnie je wykorzystują do otwierania lub zamykania swoich pozycji. Możesz zminimalizować ryzyko takiej manipulacji ustawiając zlecenia stop w punktach, które będąc przekroczone przez cenę, pozbawiają wiarygodności opracowaną przez ciebie teorię przyszłych ruchów.

Dzięki temu unikniesz sytuacji , gdy poprawnie przewidziałeś skok trendu, ale szum rynkowy zamknął twoją pozycję ze stratą.

Dodaj komentarz